Różnorodny luty- Chillbox

Zgodnie z obietnicą dziewczyn dzisiaj przyszło do mnie zawiniątko w postaci lutowego Chillboxa :) Już od kilku miesięcy te pudełka wzbudzają duże emocje- w zasadzie nie słyszałam jeszcze narzekań na produkty, nic nie wiem o ew. reklamacjach. Dobrze to rokuje, prawda?
Do tej pory zestawy, które miałam były mocno tematyczne- jak box czekoladowy, czy świąteczny o zapachu pomarańczy. Otwierając pudełka rozkoszowałam się zapachem, czekoladowy wypachnił mi całe biuro, a świąteczny wypełniał swoim zapachem sypialnię przez kilka dni. Dzisiaj niestety zapachy się nie ulatniały :( Myślę, że brak tego bodźca, do którego się przyzwyczaiłam był lekkim rozczarowaniem dla mnie. Taka mała radość przy otwieraniu ulotniła się...
Zawartość, nie jest rozczarowująca, jednak jest bardziej różnorodna niż zwykle. W środku znajdujemy 2 produkty do pielęgnacji twarzy, 1 do ciała, książkę, napój oraz świeczkę, do tego dołączyli oczywiście opis produktów i zniżki.


Dokładnie w pudełku znajdujemy:

1. Nawilżający krem arganowy z olejkiem lawendowym Lillamai 32zł -drugi produkt tej firmy, który będę testować. Wcześniej był peeling do ciała z Shinybox bodajże. Krem ma objętość 50 ml i jest świeżutki, tj. wyprodukowano 01/2016. Musiałam poczytać i okazał się to krem do twarzy- zapach jest mocno lawendowy( ehh), konsystencja wydaje się lekko tłusta, masełkowata. Ma być nawilżająco- odżywczy, dobry produkt na pożegnanie zimy. Mam nadzieję,że mocny zapach nie przeszkodzi mi w testowaniu kremu.

2. Nawilżająca maseczka do twarzy z minerałami z Morza Martwego APIS 25 zł- super, akurat myślałam o masce, ma być mocno nawilżająca- powinna stworzyć dobry duet z kremem Lillamai.

3. Cukrowy peeling do ciała Harmonique 55 zł- balsam z wcześniejszego pudełka bardzo mi się spodobał, mam nadzieję na miłość również do peelingu, który poczeka na swoją kolej. Dodatkowo otrzymujemy zniżkę 10% na ich produkty do 30.04- chyba się skuszę na jeszcze jakiś balsam :)

4. "Serce z kryształu" L. Frederic 35,80 zł- z Chillboxa do tej pory próbowałam przeczytać 1 książkę- "Zakochany Anglik", była tak okropnie nudno- denerwująca, że prawie ją wyrzuciłam przez okno, mam nadzieję, że ten tytuł będzie lepszy.

5. Lemoniada różana Fentimans 4 zł- nie piłam, sprawdzę, czy się polubimy.

6. Świeczka ala korek 5 zł- niby dopełnienie lemoniady... :D

A czy Wam udało się zamówić lutowego boxa? Jakie macie odczucia, opinie na jego temat? Skusicie się na marcowe? :)


Komentarze

  1. Ja nie lubię książek w boxach i dlatego u nich nie zamawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie książka to fajna odskocznia- może trafi się ciekawy tytuł ?:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty