Zamówienie House of Beauty- Saleha Beauty
Produkt ma solidne opakowanie z lusterkiem, jest ładnie tłoczony, pachnie neutralnie- nie wyczułam jakiegoś intensywnego zapachu.
Po nałożeniu na rękę byłam w szoku jak mocno na pigmentowany jest produkt. Bałam się, że na mojej bladej twarzy taki odcień się nie sprawdzi.Już powoli wściekałam się, że wydałam dużo pieniędzy na kosmetyk nie dla mnie, ale prawda była inna. O ile na ręce widzimy dość mocny kolor, to na twarzy nałożony pędzlem gubi się. Jest nawet delikatniejszy niż myślałam i nakładam 2 warstwy(fanki rozświetlaczy już tak mają, prawda?). Dla delikatniejszego i subtelnego makijażu polecam 1 warstwę, dla maniaczek ile wlezie :)
Saleha ma lepszą i bardziej aksamitną konsystencję, jednak prawda jest taka, że są to kosmetyki z przepychem, mamy wyglądać i czuć się po nich ekskluzywnie, dlatego są mocniejsze. Natomiast Marysia będzie subtelniejsza, ale mniej "glow". Na dzień dzisiejszy i moje upodobania makijażowe stawiam jednak na Saleha Beauty.
Niestety mój aparat jest słaby i nie byłam w stanie oddać faktycznego efektu produktu.
Na ustach mam matową szminkę Avon- post o tym produkcie już niebawem na blogu.

Piękny kosmetyk, cudości z HoB!!!!
OdpowiedzUsuń<3
Usuń