Matowe szminki AVON
Witajcie, mój refleks jest nieoceniony dlatego od katalogu bodajże 2 próbuję napisać post o matowych szminkach AVON.
Do niedawna myślałam, że tylko roziskrzone, mocno brokatowe, czy błyszczące usta są piękne. Długo nie doceniałam matów, wydawały mi się one nudne. Sprawa zmieniła się , kiedy zakupiłam 1 matową szminkę Avon. Otrzymałam w pakiecie piękny, soczysty, mocny kolor Adoring Love, który wprowadził mnie w magiczny świat matowych ust.
W kampanii premiery produktów zamówiłam jeszcze 3 odcienie, no bo przecież potrzebna mi jeszcze czerwień, nude i jasny róż. Ciężko określić się z odcieniami na kartce papieru, dlatego też zawsze spoglądam na nowości na MakeupTV. Oczywiście odpowiedni film już na mnie czekał. Sugerując się ustami Agnieszki dobrałam moje odcienie:
1. Posh Petal( 01941)
Avon obiecuje kremową konsystencję i mat bez wysuszania ust. Zgadzam się w 100% . Kolory dobrze się rozprowadzają, są bardzo przyjemne i "mięciutkie" w noszeniu i faktycznie nie powodują przesuszania. Są mocno na pigmentowane 1 warstwa wygląda dobrze, 2 to już petarda!
W zależności od koloru możemy budować nasz makijaż. Mocne, ciemniejsze maty sprawdzą się na wieczór, imprezę czy jak lubimy to na każde inne wyjście. Przy tak pięknych ustach wystarczy delikatne oko, a i tak każdy spogląda tylko na nas. Jasne odcienie pasują do wszystkiego. Można szaleć z oczami i mieć pięknie matowe usta.
Szminki utrzymują się dobrze. Pijąc kawę w pracy i nie jedząc usta są praktycznie nie zdarte, natomiast przy większej ilości płynów, czy jedzenia trzeba je poprawić. Nie są to maty mega trwałe, jak np. te w płynie z Bourjois, ale nie oszukujmy się. Płynna konsystencja inaczej reaguje i jest zastygająca, tutaj mamy przyjemne uczucie i kremową szminkę, więc taka konsystencja nie ma szans tak mocno "wtopić się" w usta.
Aktualnie szminka jest do kupienia w katalogu 5 na str. 98-99 za jedyne 14,99 zł! Śpieszcie się, bo w kolejnej kampanii nie widziałam jej w sprzedaży :(

Komentarze
Prześlij komentarz