Matowe szminki AVON

Witajcie, mój refleks jest nieoceniony dlatego od katalogu bodajże 2 próbuję napisać post o matowych szminkach AVON. 
Do niedawna myślałam, że tylko roziskrzone, mocno brokatowe, czy błyszczące usta są piękne. Długo nie doceniałam matów, wydawały mi się one nudne. Sprawa zmieniła się , kiedy zakupiłam 1 matową szminkę Avon. Otrzymałam w pakiecie piękny, soczysty, mocny kolor Adoring Love, który wprowadził mnie w magiczny świat matowych ust. 
W kampanii premiery produktów zamówiłam jeszcze 3 odcienie, no bo przecież potrzebna mi jeszcze czerwień, nude i jasny róż. Ciężko określić się z odcieniami na kartce papieru, dlatego też zawsze spoglądam na nowości na MakeupTV. Oczywiście odpowiedni film już na mnie czekał. Sugerując się ustami Agnieszki dobrałam moje odcienie:





                                                       1. Posh Petal( 01941)









2. Au Naturale( 19984)










3. Red Supreme (19620)














4. Adoring Love(18101)






Avon obiecuje kremową konsystencję i mat bez wysuszania ust. Zgadzam się w 100% . Kolory dobrze się rozprowadzają, są bardzo przyjemne i "mięciutkie" w noszeniu i faktycznie nie powodują przesuszania. Są mocno na pigmentowane 1 warstwa wygląda dobrze, 2 to już petarda! 
W zależności od koloru możemy budować nasz makijaż. Mocne, ciemniejsze maty sprawdzą się na wieczór, imprezę czy jak lubimy to na każde inne wyjście. Przy tak pięknych ustach wystarczy delikatne oko, a i tak każdy spogląda tylko na nas. Jasne odcienie pasują do wszystkiego. Można szaleć z oczami i mieć pięknie matowe usta. 
Szminki utrzymują się dobrze. Pijąc kawę w pracy i nie jedząc usta są praktycznie nie zdarte, natomiast przy większej ilości płynów, czy jedzenia trzeba je poprawić. Nie są to maty mega trwałe, jak np. te w płynie z Bourjois, ale nie oszukujmy się. Płynna konsystencja inaczej reaguje i jest zastygająca, tutaj mamy przyjemne uczucie i kremową szminkę, więc taka konsystencja nie ma szans tak mocno "wtopić się" w usta. 
Oczywiście szminki mają lekkie wady, ale absolutnie nie powoduje to ich wykluczenia. Jak przy chyba każdej ciemnej szmince trzeba bardzo uważać na kontur. Należy obrysować usta konturówką, a później wypełnić szminką, lub obrysować i wypełnić pędzelkiem. Uwaga, ponieważ każde rozmazanie jest ciężkie do zmycia. Całowanie odpada, jeżeli partner nie lubi mieć intensywnych ust :D I ostatnia wada, szminka podkreśla suche skórki. Jeżeli jesteście posiadaczkami suchych ust, tak jak ja, to niestety, ale produkt podkreśli niedoskonałości- nie można mieć wszystkiego, prawda? 
Aktualnie szminka jest do kupienia w katalogu 5 na str. 98-99 za jedyne 14,99 zł! Śpieszcie się, bo w kolejnej kampanii nie widziałam jej w sprzedaży :(





Komentarze

Popularne posty