Mydła MANNA. Czy warto?

Hej, przychodzę do Was z ciekawymi produktami, a mianowicie mydłami naturalnymi firmy Manna
Złożyłam zamówienie końcem sierpnia- głównie ze względu na mydła do mycia twarzy- zaciekawił mnie ich opis i obiecujące działanie. Musiałam sprawdzić czy TE produkty są tak super jak o nich piszą. 
Oczywiście ja nie mogę zamówić jednej rzeczy, więc zamówiłam kilka- a byłam ich mega ciekawa!


W moim koszyku znalazły się:


Produkty zapakowane są skromnie, ale ładnie. Mydła zabezpieczone są folią. W paczce dodatkowo dostajemy spersonalizowany list, rachunek, książeczkę z produktami oraz próbkę mydełka. 
W ofercie firmy znajdziemy mydła, które służą do mycia ciała, twarzy i włosów. Są produkty wielofunkcyjne, a także z konkretnym przeznaczeniem. Oprócz mydeł sklep oferuje olejki, balsamy, produkty do kąpieli, pianki, peelingi, dezodoranty i wiele innych produktów przeznaczonych do pielęgnacji i higieny. 

Wszystkie zamówione produkty są już przetestowane, więc zapraszam dalej, jeżeli jesteście ciekawi, czy mydła to hit, a może kit??


1) Mydło Czarodziejski Ogród - mydło o pięknym zapachu, posiada zatopione w sobie drobne pestki, co umożliwia delikatny peeling- nie zawsze są one wyczuwalne. Produkt dobrze się pieni i zmywa makijaż. Nie potrzeba przed żadnych płynów czy mleczek. Ja zawsze myję 2-3 razy, ale to jest już moje prywatne zboczenie. Produkt polecany jest dla cer trądzikowych, suchych, wrażliwych i dojrzałych. Mam wrażenie, że pomógł mi w walce z niedoskonałościami, mniej zaskórników pojawiało się w czasie użytkowania. Starczyło mi na ok. 1 miesiąc- używałam rano i wieczorem. Dodatkowo mydła używały 3 osoby, wynik zadowalający, jednak ból był jak się skończyło. Mydło wykorzystałam dosłownie całe! Wg. producenta mydło może zastąpić: żel pod prysznic, mydła i detergenty syntetyczne oraz peeling. Cena 28,50 zł za 90 g- jak dla mnie cenowo wypada bardzo fajnie.

2) Mydło " Zdrowe Włosy" - zapach trochę ziołowy. Mydło bardzo tłuste, nie pieniące się- trzeba się bardzo namęczyć, aby włosy miały chociaż trochę piany. Mycie tym produktem strasznie się wydłuża. Bardzo ciężko zmyć jego resztki( producent proponuje dodatkowo zrobić płukankę z octu, ale to kolejny etap wydłużający prysznic). Miały być włosy gęste, lśniące i jedwabiste, a były...kluchą. Jedną wielką kluchą, szczególnie przy skórze głowy. Próbowałyśmy z siostrą kilka razy i zawsze kończyło się tak samo- czyli ponownym myciem głowy. Mydło miało zastąpić szampon i odżywkę, a zużyłam je do ciała, ale do tego też się nie nadawało. Cena to 28,50 zł za 90 g- jak dla mnie strata pieniędzy.

3)  Mydło imbirowe z kozim mlekiem- kupiłam je jako drugie mydło do mycia włosów, ale po pierwszym zrezygnowałam z tej funkcji i nawet nie ryzykowałam używania go w ten sposób. Mydło dobrze się pieniące, ale mniej niż Czarodziejski Ogród. Mydło w zasadzie jest przeznaczone do wszystkiego: twarz, włosy, ciało, a nawet polecają je do golenia. Mam wrażenie, że moja skóra mniej się z nim polubiła- niedoskonałości trochę się nasiliły( jest ich jednak mniej niż wcześniej) , a skóra bywa lekko podrażniona. Ogólnie mydło jest całkiem dobre, jednak strasznie śmierdzi. Przez pierwsze dni myślałam, że je wyrzucę. Jak dla mnie ma zapach starej, brudnej lodówki- bleee. Aktualnie przyzwyczaiłam się i czekam, aż będę je mogła wymienić na coś przyjemniejszego- jak Czarodziejski Ogród :) Wg. producenta mydło może zastąpić: żel pod prysznic, mydła i detergenty syntetyczne, szampon i odżywkę, cena to 25,90 zł za 90 g. Cenowo wypada najkorzystniej jak na razie. 

4) Olejek kosmetyczny ze słodkich migdałów- olejku używam jako krem/ serum na noc. Nie jest bardzo tłusty, przyjemnie i łatwo się go rozprowadza, fajnie się wchłania. Lubię jego wielofunkcyjność- nie potrzebuję nic innego,kremu pod oczy, ani balsamu na usta. Skóra jest mięciutka i wdzięczna. Bardzo dobry olejek. Producent proponuje go używać go jako: krem do twarzy na noc, krem przeciwzmarszczkowy pod oczy, maska do włosów, dla skóry z egzemą, tonik do twarzy. Za 50 ml zapłacimy 33,50 zł- niby sporo, ale zużywa się dosłownie kilka kropelek na całą twarz.

5)  Masło shea o zapachu lawendy i drzewa herbacianego- to jest typowy balsam z masłem shea- wzbogacony o właściwości jakie daje lawenda i olejek z drzewa herbacianego. Zakupiłam go jako kolejny etap w nocnej pielęgnacji twarzy. W zasadzie nie wiem czego się spodziewałam. Zapach lawendowy- a jak by inaczej! Nie lubię lawendy, ale potrzebowałam czegoś do skóry problematycznej. Konsystencja balsamu stała( żadna nowość w tym balsamie), pod wpływem ciepła zmienia się w olejek. Sam kosmetyk dobrze pielęgnuje i spełnia swoją funkcję, ale nie cierpię jak włosy mi się przyklejają do twarzy, a z nim to nieuniknione. Przez to, że jest tak bardzo tłusty nie lubię go używać, czasami sięga po niego mój mąż. W działaniu jest to bardzo dobry produkt, natomiast posiada cechy, które mnie denerwują. Producent poleca go jako: krem do twarzy na noc, balsam do ciała, krem pod oczy, krem do rąk, balsam do ust. Cena to 48,90 zł za 100 ml- produktu jest bardzo dużo, a cena jest adekwatna do ilości i działania.

To już wszystkie przetestowane jak do tej pory produkty Manny, na mnie czeka już przesyłka z kolejnymi mydłami, w tym 1 peeling. Uważam, że produkty są warte uwagi i ceny. Aktualnie chętnie po nie sięgam, a mydła do twarzy to jedyny stosowany kosmetyk do demakijażu- moja pielęgnacja nocna nie wygląda już jak w poście
Jeżeli dalej zastanawiacie się nad zakupem ich mydełka to już nie macie nad czym myśleć! Wystarczy wybrać mydło przeznaczone do odpowiedniej cery i rozpocząć testowanie! 

Komentarze

Popularne posty