Unikatowy kwiat w wyjątkowym zapachu- Avon Rare Flowers
Hej! Wróciłam po roku czasu. Nie wiem ile wytrzymam w systematyczności i ile Wam opowiem. Przez ten rok moja kosmyczka powiększyła się o wiele nowości i ciekawych produktów- część pokazywałam nieudolnie na IG- tak, dalej mam problem z robieniem ładnych zdjęć xD.
W moim życiu zmieniło się troszkę, stąd też brak czasu i chęci na pisanie, ale blog jest, istnieje i może uda się coś z niego wykrzesać, ale żeby to miało sens potrzebuję Was do pomocy! Musicie zaglądać, komentować i być ze mną- wiadomo, wsparcie napędza do działania, a chyba tego właśnie potrzebuję.
Na tapetę wzięłam nowy produkt, który jak zobaczyłam, to powiedziałam NIE. Co jest dziwnym stwierdzeniem, bo zdjęcia kampanijne były eleganckie i przepiękne, a sama buteleczka prezentuje się kusząco. Jedyne, co odrzucało mnie od nowości to seria z jakiej wywodzi się zapach- Rare.
Avon Rare kojarzyły mi się z zapachami dla kobiet bardzo dojrzałych, słodko-ostre zapachy o pudrowym wykończeniu nie wpadały w moje gusta. Wszystko zmieniło się kiedy potarłam stronę testową. Kompozycja jest dużo słodsza, pozbawiona nielubianej pudrowości dodatkowo czuje się w niej nutę tajemniczości- czy sprawiają to niezwykle rzadkie i piękne czarne orchidee?
Woda zawiera w sobie inne od sióstr nuty, co powoduje w moim odczuciu, że może być jedynie "adoptowana" przez serię Rare. Znajdziemy tutaj złotą gardenię, czarną orchideę oraz gorzką pomarańczę. Osobiście wolę zapachy nieco świeższe niż słodsze, natomiast ta kompozycja ma coś w sobie, co bardzo mnie kusi. Jestem pewna, że ubierając go na wielkie wyjścia przyciągnę spojrzenia wszystkich przybyłych.
Komentarze
Prześlij komentarz