Ulubione maski w płacie MAJ 2019
Hej Kochani ! Witam kolejny raz na moim blogu ! Mamy wiosnę, dość burzliwą, ale jednak wiosnę:) Wszystko zaczyna nam się budzić do życia, a w zasadzie przez tę pogodę obudziło się mega szybko i nie wiem nawet kiedy... ale do rzeczy. Na wiosnę budzi się przyroda i my kobiety zaczynamy budzić się i przypominać sobie, że nasza skóra twarzy i ciała potrzebuje dodatkowej dawki witamin . Zaczynamy jeść te wszystkie pyszne zdrowe rzeczy, które rodzi nam matka natura, ale także szukamy alternatywy dla pielęgnacji.
I ja mam alternatywę, a w zasadzie coś tak fajnego, że powinno być z nami cały rok:) Maski w płacie to super sprawa dla każdej zabieganej osoby. Dlaczego ? A dlatego, że są mega łatwe w obsłudze i nie musimy nic zmywać, po prostu ściągamy i idziemy spać.
Przez kilka lat przetestowałam sporo różnych masek. Są takie do których wracam, ale też te, które nie wprowadziły nic szczególnego do mojej pielęgnacji. Wcześniej sięgałam głównie po maski skin79, natomiast zawsze lubię szukać alternatywę i próbować nowych rzeczy.
I tak, jak tylko na stronie skin79 pojawiły się maski firmy Benton musiałam je wypróbować. Produktów Benton już zdążyłam kilka razy przetestować i byłam bardzo zadowolona z ich kosmetyków, takie same nadzieje miałam do ich masek. Mam wrażenie, że maski są nieco większe od tych od skin79, co muszę przyznać jest dla mnie dość kłopotliwe, natomiast po wypróbowywaniu Goodbye Redness Centella Mask Pack nie mogę powiedzieć na tą jedną nic złego, ba jest czymś czego moja niedoskonała skóra potrzebuje. Producent reklamuje ja jako maskę łagodzącą podrażnienia, pieczenie, swędzenie i rumień, muszę przyznać, że sprawdza się mega! Już po 1 użyciu czułam, że moja skóra ma się lepiej, a rano wszystkie zmiany były złagodzone i zmniejszone. Ona u mnie naprawdę działa cuda ! Jak tylko mam bardziej problematyczną cerę, to używam tej maski i następnego dnia wszystko zaczyna schodzić . Bardzo Wam ją polecam!
Druga maska i jej wybór zaskoczył mnie samą. Jak tylko się pojawiła narzekałam, że jak to w tej firmie azjatycka maska, że na pewno jest zła, a jej cena jest wygórowana i w ogóle nie warto po nią sięgać. Ale z racji tego, że tworzę różne opinie i staram się być przykładem dla mojej grupy to ją zamówiłam. I jakie było moje zdziwienie po użyciu! Maska nie jest bawełniana, a hydrożelowa. Idealnie przylega do twarzy( wcześniej używałam już kilka takich i nie były tak dobre) przepięknie pachnie kokosem, a skóra po jej użyciu jest aksamitna w dotyku i mega ożywiona! Maska Sugar Maple to cudo i można zamówić ją w Avon! Tak, sama byłam w szoku, ale tam naprawdę znajdziemy cudowna maskę! Zamów sobie, a sama się przekonasz, że to nie jest sponsorowana reklama ;)
Dajcie mi znać, czy mieliście do czynienia z tymi konkretnymi maskami. Czy u Was sprawdziły się równie dobrze, a może było odwrotnie? Koniecznie napiszcie mi o Waszej ulubionej masce- może odkryje następne cudo ?
<3 Maska Benton<3
<3 Maska Avon<3
<3 Instagram <3
<3 Facebook <3
<3 Avon <3


Komentarze
Prześlij komentarz