Girl on fire? Shinybox marzec 2015

Wczoraj, każda z nas, która zamawiała marcowe pudełko shinybox otrzymała swoje upragnione zawiniątko. Kampania była ostra, pudełko nawiązywało do czegoś gorącego, namiętnego. Po otwarciu pakunku okazało się, że zawartość nijak ma się do kampanii promującej marzec. Produkty niczym nie przypominają "kobiety w ogniu".

Owszem zgadzam się, że pudełko rozczarowuje pod kątem zgodności nazwy z zawartością, ale gdyby iść inną ścieżką reklamową okazałoby się, że jest bardzo dobrze dopasowane. Produkty nie są z wyższych półek, ale są moim zdaniem funkcjonalnie
i w przeciwieństwie do lutowego wykorzystam wszystkie produkty.

W pudełku znajdziemy 5 produktów pełnowymiarowych i 1 miniaturkę, oto one:

1. Delawell Olejek Awokado 22 zł/30 ml - uważam, że jest to produkt, który zawsze się przyda. Olejki są bezpieczne i można je wykorzystywać na wiele sposobów. 

2. MOKOSH glinka biała 23 zł/200 ml- kolejny produkt, który ma wiele zastosowań, a do tego można go połączyć z olejkiem. Nie jest produktem "wow", ale też nie zmarnuje się i na pewno nikomu nie zaszkodzi.

3. Etre Belle czarna wodoodporna kredka 38 zł/szt- no cóż czarną kredkę używa większość z nas. Nie używałam jej, jedynie lekko sprawdziłam na dłoni, jest miękka, łatwa w użyciu. Znajdzie miejsce w kosmetyczce....obok wielu innych czarnych kredek- mogli trochę bardziej poszaleć z kolorami produktu, no ale trudno się mówi.

4. Świt Pharma Exclusive Cosmetics skarpetki spa dla stóp 15 zł/op- spróbowałam wczoraj, oczywiście nie trzymałam się instrukcji i poszłam z nimi spać. Stopy faktycznie są miękkie i odżywione, wersja pielęgnacji dla leniwych- wystarczy założyć i poczekać. Nie zgadzam się z informacją na opakowaniu, że możesz dbać o stopy wykonując domowe czynności. W tych skarpetkach ciężko się chodzi, stopa w środku ślizga się. Jeżeli traktujemy za domową czynność oglądanie TV to ok, jeżeli porządki to nie polecam ;)

5. Dove kostka myjąca 6 zł/szt ( z tą ceną to chyba ich trochę poniosło!)- mydło, każdy się myje, każdy korzysta niech już będzie. Na opakowaniu jest informacja, że zmywa makijaż, czy ktoś CZYMŚ TAKIM myje twarz?!?!?!?! Ja nie...i nie spróbuje.

6. Goldwell krem do stylizacji włosów Superego 57 zł/75 ml mini.- nie wiem jak go użyć, co z nim zrobić, może kiedyś użyje jak sobie wymyślę coś.

Podsumowując pudełko nie jest świetne, zachwycające, ale jest funkcjonalne. Polecam firmie bardziej dobierać tematykę do produktów bo niestety poprzez takie działania mogą stracić klientów.
Cały czas zastanawiam się nad opłacalnością tych pudełek. Sama nie wiem czy je brać, czy wydać pieniądze na coś ciekawszego. A Wy jakie macie odczucia?

Komentarze

  1. Ja bardzo lubię co miesiąc dostawać taką niespodziankę, w sumie zawsze zawartość jest przydatna i z pewnością przewyższa cenę pudełka. Ale to niestety w porównaniu z poprzednimi edycjami jest słabe. Kompletnie niedobrana nazwa pudełka. Mogli dać coś z kobiecością i pielęgnacją, a nie z uwodzeniem i seksapilem, bo do tego dostałyśmy tylko czarną kredkę... ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zamówiłam tego pudelka po tym jak odkryłam, że będzie w nim glinka, którą mam z JoyBoxa. Dla mnie ciekawym produktem są skarpetki, ale teraz widzę, że olejkiem też bym się zainteresowała. Trochę nas ShinyBox zmyliło etykietą pudełka Girls on fire, wydaje mi się, że po zawartości tego nie widać. Jednak nigdy nie będzie tak, że wszystkim się dogodzi, suma sumarum i tak wartość produktów jest wyższa niż cena pudełka ;) Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem zawiedziona i... anulowałam subskrypcję :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty