New in family! Chillbox zapukał do drzwi.
Dlaczego wybrałam właśnie to spośród tylu dostępnych na rynku? Lubię osoby aktywne, te które chcą coś osiągnąć, lubię kiedy ktoś wykazuje się kreatywnością. Owszem pudełka to nie jest nowy wymysł i może sam w sobie nie jest kreatywny, ale jest na polskim rynku nowatorski. Bo co możemy znaleźć? kosmetyki, słodycze...? Fajnie prawda? Nowy kosmetyk- super, przekąska- jeszcze lepiej, ale po co kupować 1000 pudełek jak można 1? Otóż to. Chillbox to mieszanka popularnych pudełek w 1.
Firmę stworzyły jak mniemam po wpisach 4 studentki, które chyba mają za dużo czasu wolnego ;) Dziewczyny są bardzo zaangażowane i aktualnie zapracowane- chętnych przybywa i za każdym razem wypada dać do pudełka coś nowego. Nie zauważyłam, aby u nich produkty się bardzo powtarzały, wręcz przeciwnie mają w sobie jeszcze masę energii i chęci, którą chcą się podzielić i to się chwali. Mam swoją osobistą prośbę na przyszłość- nie dajcie się pożreć masówce i spełniajcie się w tym zadaniu :)
A co znajduje się w pudełku październikowym? Zapraszam do lektury:)
1. Książka "Krwawy blues" Massimo Carlotto 29,90 zł- i to jest piękne! Książka w pudełku. Lubię przysiąść do lektury i zatracić się w jakiejś historii. Fajnie, że dziewczyny przyczyniają się do zwiększania popularności czytania. Dzisiaj już mało kto sięga po książkę i być może pudełko będzie motywacją do przeczytania jakiejś lektury. W pudełku mamy kryminał noir. Co oznacza ta nazwa? Sprawdźcie szybko, może to będzie Wasz nowy ulubiony motyw w opowiadaniach ;)
2. Earl Grey Ambasada Herbaty 3 zł/op- na początku byłam smutna z powodu rodzaju herbaty, jednak po zaparzeniu jestem zadowolona. Bardzo smaczna na jesienne wieczory- polecam podczas czytania wpisu :)
3. Zaparzacz do herbaty 4 zł- mam truskaweczkę. NIe było by herbatki bez zaparzacza. Sprytne posunięcie.
4. Żurawinowy Płyn Miceralny GoCranberry Nova Kosmetyki 17 zł/ szt- widziałyście logo firmy od tyłu? Sprawdźcie i przyrównajcie do innych ;) Płyn micelarny poczeka w kolejce- pudełka coś ostatnio się uparły na te produkty ;)
5. Nawilżająco- odżywczy żel pielęgnacyjny z czystego aloesu Aubery 47,78 zł/op- intrygujący produkt, aczkolwiek chyba nie dla mnie. Nie mam problemu z suchą skórą( przynajmniej na razie). Może przeczeka do lata i wakacji kiedy to słoneczko może poparzyć?
6. Peeling Skin79 60,00 zł/szt- do stosowania na sucho. Ciekawa jestem i produktu i firmy, ponieważ w ostatnim okresie jest szał na koreańskie(?) kosmetyki, a szczególnie kremy BB. Podzielę się warzeniami jak użyję.
To już wszystkie produkty w pudełku. Tworzą one fajną, jednolitą całość, jednak na wieczory z herbatką i książką brakuje mi jeszcze jakiejś dobrej maski- niekoniecznie na twarz. W samym pudełku urzekło mnie podziękowanie napisane ręcznie- tak trzymać! Aktualnie wykupiłam jeszcze edycję listopadową. Czy czeka mnie dłuższy romans? Co wy sądzicie o Chillboxie? Macie/ planujecie kupić?

Super zawartość :) Żałuję trochę, że nie kupiłam. Będę się czaić na grudniowe :)
OdpowiedzUsuń