Revon ColorStay- czy faktycznie się zmienił?

Witajcie! Revlon ColorStay to już kultowy podkład. Każda makjażoholiczka zużyła minimum jedno opakowanie tego produktu. Seria dzieli się na 2 rodzaje: do cery mieszanej i tłustej oraz suchej i normalnej. Występuje coś koło 20 odcieni i każda z nas powinna znaleźć swój ideał. Kosztuje bardzo, bardzo różnie. Poprzez niewiedzę dawałam za niego ok. 80 zł w Douglasie, w promocji możemy zapłacić ok. 40 zł, natomiast w internecie kupimy nawet za ok. 23 zł.

Moja przygoda z tym podkładem zaczęła się około 2,5-3 lata temu. Początkowo byłam zakochana i zużyłam min. 10 buteleczek. Kupowałam go po kilka sztuk jak w Douglasie była na niego promocja. Ceniłam w nim fajną, gęstą konsystencję, jasny odcień i dobre krycie. Po jakimś czasie zaczęłam jednak szukać innego ideału. 

Po około 2 latach zakupiłam do cery suchej 150 buff- głównie ze względu na cenę. Widziałam w tym czasie wiele opinii na jego temat i na temat zmiany podkładu. Jedni byli zachwyceni, inny bardzo zawiedzeni nową odsłoną produktu. 

2 lata to duży okres czasu, sama byłam zdziwiona, że potrafiłam tyle różnic dostrzec, być może ze względu na dużą ilość zużytego produktu wcześniej. Zapach był ten sam, nieco pudrowy, niezbyt ładny, na szczęście nie utrzymuje się długo.Zdziwiła mnie konsystencja. Była o wiele bardziej gęsta, wręcz nie chciała wydostawać się z pudełka. Odcień raczej bez zmian, jednak produkt przestał się utleniać i to jest bardzo duży plus. Niestety miałam wrażenie, że podkład lekko ściąga mi skórę, co przy suchej cerze nie jest wskazane. Przy dłuższym stosowaniu nie miałam problemów z przesuszoną skórą, ani z zaskórnikami. 

Uważam, że jest to dobry podkład, który z powodzeniem może towarzyszyć w codziennym makijażu.  Może mieć małe problemy z trwałością w wyższych temperaturach. Przeszkadzało mi osobiście uczucie ściągnięcia i obawiam się, że bardziej problematyczne cery mogą mieć problem z tym podkładem. Aktualnie nie zakupiłam kolejnego słoiczka i nadal szukam ideału, jednak wiem, że wrócę do tego podkładu i polecam go każdej, która szuka dobrego krycia za niską cenę. 

A co wy sądzicie o tym produkcie? Kochacie? Chętnie dowiem się więcej szczególnie jeżeli chodzi o produkt do cery tłustej :) Poniżej porównanie odcienia 150 buff do innych dostępnych w mojej kosmetyczce.

Komentarze

Popularne posty