KOREKTORY, KAMUFLAŻE- AVON, CATRICE, PIXIE COSMETICS- OPINIA, PORÓWNANIE

Witajcie! Dzisiaj post, na który osobiście bardzo czekałam. Przetestowałam 5 produktów/ korektorów 3 firm. 





Catrice to firma, która wypuściła kultowe już kamuflaże- ich kupno graniczy z cudem, zwykle wyprzedane są w drogeriach stacjonarnych i internetowych. Korektory kosztują grosze- coś koło 10-15 zł.Będziemy sprawdzać kamuflaż w kremie i jego odpowiednik w płynie.

Avon w swojej ofercie ma wiele korektorów, jednak seria Ideal Flawless jest najbliższa produktom z Catrice. Tutaj również mamy 2 wersje- kremową i płynną.

Za korektor pod oczy dziękuję firmie Pixe Cosmetics- otrzymałam go jako 1 ze 100 osób do testów. Korektor ma kremową konsystencję.

Posiadam następujące odcienie:
Cartice kremowy 010 Ivory
Catrice płynny 020 Light Beige
Avon kremowy Fair
Avon płynny Fair
Pixie Cosmetics 00 Creme Brulee

Konsystencja, opakowanie:

Cartice kremowy- produkt kremowy, lekko woskowy, dość twardy i oporny, pod wpływem ciepła łatwiej się rozprowadza. Zastyga po chwili. Opakowanie plastikowe, średnio trwałe- pokrywka lubi się łamać. Zawiera 3 g produktu.
Catrice płynny- płynny, kremowy, przyjemy, zastygający. Aplikator to miła gąbeczka ułatwiająca punktowe rozprowadzanie produktu. Opakowanie solidne, plastikowe, 5 ml produktu.
Avon kremowy - w konsystencji masełko, nie zastyga. Ze wszystkich kremowych jest najprzyjemniejszy i najłatwiejszy w aplikacji. Opakowanie czarne, plastikowe. Bardzo solidnie wykonane- mi się nie połamało :P Brak na opakowaniu informacji o ilości produktu, albo ja tego nie widzę...
Avon płynny- konsystencja płynna, nie lejąca, lekko zastygająca. Ładne opakowanie- plastikowe. Aplikator dość "tępy", średnio przyjemny w aplikacji, dodatkowo mam wrażenie, że nabiera mało produktu.

Pixie Cosmetics- konsystencja lekko "tępa", pomiędzy Catrice,a Avon, nie zastyga. Opakowanie plastikowe, złej jakości, góra już jest połamana, a szybka wypada. Szkoda, bo to najdroższy korektor. 

Krycie, odcień:

Cartice kremowy - piękne pełne krycie, mega tani produkt do zadań specjalnych. Zakryje 100% cieni, pryszcze, przebarwienia, jednak może się zbierać w ciągu dnia, szczególnie pod oczami- trzeba kontrolować efekt. Odcienie są 3, posiadam najjaśniejszy. Jest on dość pomarańczowy i dla bladziochów za ciemny. Plus za krycie, jednak duży minus za ograniczone odcienie produktu.
Catrice płynny - kryje lżej od kremowego, jednak dalej trzyma poziom. Mam wrażenie, że trzyma się lepiej, mniej zbiera i odcienie ma przyjemniejsze w obyciu. Mi udało się zdobyć tylko 020, który nie jest aktualnie za ciemny, używałam go przed wakacjami i w trakcie, ładnie wtapiał mi się w skórę, na zimę jednak wolałabym odcień 010. 
Avon kremowy - jasny, ale nie za jasny. Krycie ma od lekkiego do średniego. Polecam do cer raczej suchych, ale bez łuszczących się miejsc. Pod oczami ze względu na oleistą konsystencję będzie się zbierał, produkt raczej na przebarwienia lub delikatne niedoskonałości, dla naturalnego efektu.
Avon płynny - korektor dla bladziochów, jest bardzo jasny, krycie raczej średnie, jednak z moimi cieniami pod oczami radzi sobie świetnie. Fajnie się sprawdzi w konturowaniu jako produkt rozświetlający partie twarzy. Raczej nie zbiera się pod oczami. 
Pixie Cosmetics - najjaśniejszy korektor jaki kiedykolwiek miałam! Ja jestem blada, ale ten produkt jest dla mnie za jasny, chociaż w opakowaniu nie wygląda na takiego. Jeżeli masz problem z za ciemnymi produktami- to korektor dla Ciebie! Jeżeli chodzi o krycie to jest niestety na końcu obok Avon kremowego. Przeznaczony jest głównie pod oczy, więc tak go użytkowałam. Mam wrażenie, że on bardziej odbija światło niż kryje- krycie lekkie do średniego. Być może przez odcień mam takie odczucia. Jest to jedyny mineralny kamuflaż, więc plus za to. 

Podsumowanie:
Wszystkie produkty mają swoje wady i zalety. Za krycie kocham Catrice kremowy, jednak konsystencja jest najprzyjemniejsza w Avon. Odcienie Avon są przychylniejsze mojej cerze, jednak Catrice mocno nadrabia kryciem i trwałością. Jeżeli chodzi o płynne korektory to ciężko mi zdecydować, który jest lepszy. Avon kolor, Catrice aplikator...produkty są bardzo podobne, a zarazem tak inne i potrzebne! Często używam ich razem w jednym makijażu. Niestety Pixie Cosmetics wypada najsłabiej przy tych produktach i nie będę za nim tęsknić po wykończeniu opakowania- jednak polecam dla fanek naturalnego efektu i mineralnych kosmetyków, bladziochy też się z nim polubią. Jeżeli miałabym zainwestować w jakiś produkt kolejny raz to zdecydowanie w Catrice i płynny Avon.
A Wy macie? Używacie? Powielacie moje zdanie?




Komentarze

Popularne posty