"Jak ona mogła?" recenzja książki D. Fowley

Dzisiaj tematyka odbiega znacząco od pielęgnacji/ makijażu, ale nie tylko tym człowiek żyje ;) Czasami będą się pojawiać różnego rodzaju noty dotyczące moich innych pasji, czy po prostu mojego życia.  

Moja przygoda z książkami zaczęła się niedawno. Wcześniej nie widziałam w tym rozrywki- książki kojarzyły mi się tylko z lekturami. Zaczęłam czytać od 2013 r. i było to nieszczęsne "50 twarzy Greya", na których się mega zawiodłam. Jednak pierwsza przeczytana książka z ciekawości pokazała mi, że ciekawość książek jest czymś pięknym

Osobiście nie czytam książek nagłaśnianych, powyższy tytuł był jedynym tego rodzaju. Większość książek, po jakie sięgam to te z wyprzedaży, które zaciekawią mnie opisem, okładką bądź po prostu mówią "kup mnie"

Tego dnia, kiedy odwiedziłam pobliską księgarnię w wyprzedaży proponowali książki o bardzo ciężkiej tematyce: bólu, zranienia dziecka, molestowania, odpychania. Uznałam, że opis "Jak ona mogła?" będzie najbardziej życiowym- cała seria książek była oparta na faktach autentycznych, bądź była po prostu opisem czyjegoś życia. 

"Jak ona mogła?" jest opisem dzieciństwa dwóch sióstr, żyjących w biedniejszej rodzinie. Początkowo życie dziewczyn było "normalne", żyły z matką, która nie okazywała uczuć, często się przeprowadzały, ale oprócz biedy i braku miłości ze strony najbliższych ich dzieciństwo przebiegało normalnie. Niestety matka przekładała szczęście swoich mężczyzn nad szczęście dzieci. Poznawszy Billego zaczął się koszmar dziewczynek. Przez wiele lat były brutalnie gwałcone i wykorzystywane przez pedofilów na oczach ich najbliższej osoby- matki. 
Książka nie tylko ukazuje bestialstwo pedofilów, ale także znieczulicę matki i walka Dany z uczuciami do niej. Przez wiele stron sama autorka zastanawia się jak może ją kochać po tym wszystkim.  Historia Dany zakończyła się szczęśliwie, mimo problemów z akceptacją samej siebie i walką ze złymi myślami. Jest kobietą silną, niezależną opiekuńczą- a przede wszystkim kochającą matką. 
Mimo, iż historie skrzywdzonych dzieci w związku z moją pracą nie są mi obce, to książka bardzo mnie poruszyła. Jeżeli masz silne nerwy i lubisz czytać książki życiowe, to opowieść Dany jest dla ciebie, natomiast jeżeli po informacjach o krzywdzie innych nie możesz dojść do siebie- nie czytaj jej. 



Komentarze

Popularne posty