JoyBox Spring 2017

Witajcie!
Dotarł dzisiaj do mnie JoyBox wiosenny :) Chociaż zawartość była wiadoma od początku przyszłam się podzielić produktami i moimi odczuciami Dowiecie się też dlaczego zainwestowałam w tego boxa ;)

W pudełku Spring znajdowały się:

1. Paski wybielające zęby Rapid White 69,99 zł
2. Mini szczoteczki do zębów Slim Brush 19,99 zł
3. Preparat punktowy Dermedic 18 zł
4. Tonik oczyszczająco- regulujący Dermedic 27, 70 zł
5. Maska Blue Detox Bielenda 2,99 zł
6. Maskara Volume Drama Wibo 17,99 zł
7. Gąbka Active Peeling Calypso 6,99 zł

Produkty dobrane:
1. Krem do włosów Vanilla Blonde It Salone Milano 39,99 zł
2. Antybakteryjne mydło w kostce Aloe Vera Carex 3 zł
3. Peeling do ust Sugar Lips Pomarańczowy Evree 14,99 zł









Wartość to 221, 63 zł,  ja zapłaciłam 49 zł. 
Pudełko nie oszukujmy się, nie jest rewelacyjne, początki JoyBoxa były o niebo lepsze i zbijanie się o produkty miało większy sens. 
Osobiście od dawna nie zamawiam pudełek- Shinybox nic już ciekawego nie daje, Chillbox nie wiem czy dalej funkcjonuje, a reszta jakoś mnie nie zachęca. Tylko raz na jakiś czas zamawiam pudełko od Joy( nie licząc Paki Zwierzaka, którą kupuję co kilka miesięcy dla pupila).
Zdecydowałam się na tą zawartość ze względu na paski wybielające- myślałam o podobnych produktach, a za mniejszą cenę i z innymi rzeczami to zawsze się opłaca. Są tu też produkty, które bardzo lubię w boxach: tonik, maska do twarzy,tusz i mydło. To jest coś, co zawsze wykorzystamy. Maska do włosów jeżeli będzie dobra też się nie zmarnuje, peeling super- u mnie ciężko kupić w formie słoiczka za dobrą cenę. Gąbka i preparat punktowy w zasadzie też się do czegoś przydadzą.
Reasumując pudełko w stosunku do cen rynkowych jest tanie i praktyczne, ale brakuje mi tutaj jakiegoś produkty z efektem "wow".

A Wy zamówiłyście? Lubicie? Wyczekujecie kolejnego pudełka firmy?

Komentarze

Popularne posty