Zamówienie Glam Shop i wstępna ocena
W ostatnim czasie złożyłam tam 2 zamówienia i dzięki temu zrobiłam całkiem niezłą kolekcję cieni. Opowiem Wam bardzo wstępnie o produktach od Hani, ponieważ jestem dopiero w trakcie testowania tych ślicznotek.
W mojej małej domowej kolekcji mam przede wszystkim cienie , podzielone na dwie palety. Pierwsza jest bardziej neutralna ponieważ, zawiera cienie w odcieniach brązu/rudości/pomarańczy ( ucięłam niestety zdjęcie)druga jest kolorowa: głównie róże i fiolety z małą domieszką niebieskiego.
Przy pierwszym zamówieniu rzuciłam się głównie na kolory świecąco- złote, jak prawdziwa sroka :) Paleta nie była przemyślana, brakowało w niej bazowych cieni. Do błyszczących cieni typu różowo- różowy, czy złoty piasek dorzuciłam dwa maty: landrynkę oraz dziką malinę. Kolory odważne, ale cudownie łączące się i pięknie wyglądające na oku.
Z produktami błyszczącymi/satynowymi i holo jest trochę inaczej. Są naprawdę ładne, natomiast wszystkie, które wybrałam w pierwszym zamówieniu są bardzo delikatne. Żeby zbudować kolor trzeba się trochę pobawić( a nie zawsze mam na to czas). Wiem, że Hania broni je, tłumacząc, że nie każdy cień musi być mega napigmentowany, ale ja patrząc na cienie w opakowaniu mam ochotę, aby na powiece były równie piękne, w rzeczywistości mogą się trochę zgubić na oku. Najlepszym patentem na nie jest nakładanie ich palcem. Nie tracą tak na intensywności, jak nakładanie pędzelkiem.
Kolejne dwa słodziaki takie najbardziej intensywne tj. metaliczna fuksja i smerfetka to są cienie o zupełnie innej konsystencji. Mam wrażenie, że są bardziej mokre(?), fuksja jest trochę oporna. Słyszałam o niej różne komentarze. Jeszcze do makijażu jej nie używałam, mam nadzieję, że pięknie przeniesie się na powiekę i będzie ten kolor taki jak na paluszku :)
Kolejnymi produktami, które zakupiłam są palety Glam Box, Mam 2 wersje na 12 cieni- aktualnie większe się skończyły- wielka szkoda :(
Ostatnim moim "dzieckiem" z Glam Shop są pędzle. Potrzebowałam puchacza do blendowania i tutaj znalazłam konkretny model. Kupiłam O106, O107, O108.
Potrzebowałam 1 pędzla i kupiłam go w 3 rozmiarach- a co? ;)
Aktualnie jestem bardzo zadowolona z produktów z Glam Shop. Mamy do wyboru szeroki wachlarz produktów, które na dodatek są naprawdę tanie i dobrej jakości.
Na drugie zamówienie trafiłam na 10% rabatu i darmową przesyłkę, oszczędzając przy tym ok 40 zł. Już teraz szykuję kolejny koszyk i czekam na fajną promocję. Chętnie wypróbuję rozświetlacz " mrożone truskawki" i kilka innych pędzli. Kończąc moją długą wypowiedź gorąco polecam :)
Małe malowanki paletkami:
A Wy jak oceniacie produkty? Macie, używacie? A może chcecie kupić? Co powiecie o moich wyborach?
Komentarze
Prześlij komentarz