Postaw na kolor! Szminka Zmysłowa Przyjemność od AVON

Firma AVON od zawsze mnie zadziwia jeżeli chodzi o kolory i jakość szminek. Od lat w torebce mam głównie pomadki od nich i nigdy się nie zawiodłam!

Katalog 2/2015 to głównie kolor nie byle jaki bo kolor na ustach, czyli szykujemy na wiosnę soczyste usta!

Szminki Zmysłowa Przyjemność to jak dla mnie ulepszona wersja szminek żelowych, które miały swoją premierę ok. 2 lat temu. Szminki miały dookoła pigment, w środku zaś żelową nabłyszczającą formułę. Muszę przyznać, że nie były złe, miały piękne kolory, ale przez żel nierównomiernie rozprowadzały się na ustach i miały dziwny posmak.

Szykując się na tą samą szminkę ze zmienionym opakowaniem( a firma wraca czasami do tych samych serii z nowym opakowaniem sugerując nowość) doznałam szoku! Pomadka prezentuje się bardzo elegancko, nie ma typowej tekstury szminek. Nakłada się ją bardzo łatwo, już jedno pociągnięcie daje mega soczysty kolor. Pachnie przepięknie, chyba arbuzem lub jakimś podobnym owocem, nie mam też tego dziwnego posmaku jak w poprzedniej szmince żelowej. Nosi się ją lekko, nie lepi się, nie mam uczucia, że mi się na ustach coś "rozlewa". Niestety nie jest trwała, jeżeli zależy nam na długim efekcie szminka nie spełni tej roli. Wygląda pięknie max przez 1 godzinę( jeżeli nie jemy i nie piejmy), później należy wprowadzać poprawki. 



Ja skusiłam się na 2 zupełnie różne odcienie, cena 15,99 zł/szt: 




Spring Lilac- intensywny róż z fioletowym pigmentem. Wygląda na żywo przepięknie, pasuje do makijażu dziennego, w wersji mocniejszej wieczorowej też się fajnie prezentował. Co prawda jest to kolor dla odważnych, ale jak już się do niego przekonasz pokochasz take odcienie!

Honey Flower- czyli delikatny nieco rudy brąz, jak dla mnie mimo inf. z filmiku nie zalicza się do "nudziaków", ale to może być kwestia mojej jasnej karnacji. Fajny, dla delikatnego podkreślenia ust, dla tych, które nie lubią mocnego efektu.


Oczywiście przed wyborem odcienia obejrzałam filmik o szminkach na Makeup TV. Jak dla mnie taka inwestycja firmy jest cudowna! Nie chodzi o komentarze dziewczyn, bo wiadomo zawsze produkt musi im się podobać. Ale wielki szacun za ukazanie na żywo produktów/ kolorów! Uwierzcie mi to bardzo pomaga, ponieważ katalog to tylko kawałek papieru i kolor, jaki przedrukuje drukarka. Dzięki takim projektom ja jako długoletnia konsultantka bardziej świadomie sięgam po produkt i mam możliwość zaprezentowania go klientkom/ mojej grupie konsultantek.




A czy Wy zamówiłyście już swoją szminkę? Jak wrażenia?


Komentarze

Popularne posty